Ciężkie czasy dla kompaktów

Renault Clio, podobnie jak Peugeot 208, mają przed sobą bardzo trudne zadanie. W zalewie pojazdów będących niewielkimi crossoverami, miejsca dla niewielkich kompaktów jest coraz mniej. Powoli tracą one tożsamość, stając się coraz bardziej ociężałe i duże. To już nie są czasy miniaturowego Clio pierwszej generacji czy Peugeota 205. Clio i 208 są bliźniakami, przez wiele lat były dla siebie konkurentami. Od jakiegoś czasu należą do jednego właściciela, koncernu Stellantis, który nie bardzo wie, co zrobić, aby sprzedaż przestała spadać. Ubiegły rok raczej na pewno będzie najgorszy w historii, jeżeli chodzi o wyniki sprzedaży. Na rynku australijskim obecnej generacji już nie ma w salonach. Czy w końcu uda się odwrócić ten niekorzystny trend?

Renault clio – wcale nie taki zły

Niewielkie Clio na dobre zarzuciło sportowy styl, który charakteryzował topowe wersje RS. Pozostała jedynie opcja stylistyczna nawiązująca do dawnej tradycji, choć niestety jest to niewielkie pocieszenie. Od 2022 roku Renault Clio nie będzie także oferowane z silnikami diesla, w katalogach dostępne będą jedynie silniki benzynowe i hybrydy. Pocieszeniem może być pozostawienie fabrycznej instalacji LPG, znacznie zmniejszającej zużycie paliwa, zwłaszcza na dłuższych dystansach. Maksymalna moc najmocniejszego Clio to teraz 140 koni mechanicznych przy pojemności silnika wynoszącej 1,3l. Spalanie benzynowych Renault wynosi od około 4,5 do 6 litrów na 100 kilometrów. Jest to więc zachowawcze, ekonomiczne auto.

Dodaj komentarz